Liderzy myśli
Czy Stripe jest niedowartościowany, przewartościowany czy dość wyceniony?

Na rynku IPO robi się gorąco, a pogłoski o wielkim notowaniu gigantów płatniczych Stripe wyróżniają się jako jedna z najważniejszych potencjalnych historii, jakie mogą wyniknąć z niedawnego boomu na wejście spółek na giełdę. Ale czy przy wycenie firmy wynoszącej 115 miliardów dolarów Stripe jest niedowartościowany, zawyżony, czy też dość wyceniony?
Po pierwsze, warto zauważyć, że Stripe's dobrze spisał się po pandemii Covid-19. W związku z koniecznością dokonywania zakupów w Internecie, w okresie cyfrowej transformacji przedsiębiorstw zaczęto wykorzystywać Stripe's platforma płatnicza przyspiesza szybko.
W październiku 2020 r. prywatna wycena Stripe wyceniła go na 36 miliardów dolarów. Jednak miesiąc później raport Bloomberga zauważył, że Stripe tak dążenie do pozyskania funduszy poprzez sprzedaż udziałów w spółce, co wyceniłoby firmę na od 70 do 100 miliardów dolarów. W następstwie boomu na IPO i rosnącego zainteresowania fintechami, ostateczna oferta publiczna Stripe może z łatwością przekroczyć wycenę spółki wynoszącą 100 miliardów dolarów.

Źródło: PWC
Jak pokazują powyższe dane, rynek IPO w USA w 2021 r. wygenerował na przestrzeni dwóch kwartałów wyższy poziom przychodów niż w całym roku 2020 – to samo dotyczy wolumenu pierwszych ofert publicznych.
Ale inwestorzy cenią Stripe 115 miliardy dolarów, czy inwestorzy naprawdę mają szansę zarabiać na posiadaniu akcji Stripe?
Taka astronomiczna wycena uczyniłaby Stripe większym niż IBM, którego kapitalizacja rynkowa sama w sobie wynosi około 107 miliardów dolarów. Gdyby wycena Stripe przekroczyła 100 miliardów dolarów, byłaby światową firmą druga najwyższa wycena prywatnej firmy wspieranej przez VC – na końcu tylko ByteDance. Nawet przy ostatniej oficjalnej wycenie Stripe na 36 miliardów dolarów nadal jest to jeden z najwyżej wycenianych start-upów fintech na świecie – przed Nubank, Paytm i Checkout.com.
Czy zatem przy cenie 115 miliardów dolarów Stripe należy uznać za zawyżoną cenę? Komentatorzy branżowi są podzieleni co do wartości, jaką spółka oferowałaby inwestorom po wejściu na giełdę. Mając to na uwadze, przyjrzyjmy się argumentom za i przeciw uczciwym cenom giganta płatniczego:
Stripe jest niedoceniany
W niedawnym artykule opublikowanym przez Seeking Alpha w kanale informacyjnym Nasdaq argumentowano, że Stripe jest znacznie niedowartościowana i że w rzeczywistości spółka byłaby warta więcej niż Goldman Sachs, gdyby była notowana na giełdzie. Biorąc pod uwagę, że w chwili pisania tego tekstu kapitalizacja rynkowa Goldman Sachs wynosiła prawie 140 miliardów dolarów, jest to pewne twierdzenie.
W artykule wskazano na eksplozję eCommerce w następstwie pandemii Covid-19 – wraz z penetracją rynku więcej niż podwojenie do 34% w porównaniu z sytuacją przed kryzysem zdrowotnym, kiedy łącznie dokonywaliśmy około 16% naszych zakupów w Internecie.

Źródło: Backlinko
Jak widać na powyższym wykresie przychodów Stripe, było to dobrodziejstwem dla firm zajmujących się handlem elektronicznym – i podczas gdy inne firmy obsługujące płatności odnotowały wzrost, przy czym PayPal osiągnął odpowiednio około 88.5%, a Adyen wzrósł o 103.4% od pojawienia się pandemii, Stripe’s wzrost o 150.5% wytrąca je z wody.
Oznacza to, że Stripe nie tylko jawi się jako szansa inwestycyjna z dużą ilością miejsca na rozwój w krajobrazie fintech – pokazuje także, że firma wyprzedza innych liderów branży.
Stripe jest przewartościowany
Jednak przed pandemią Rick Akerman napisał na łamach FX Street, że model biznesowy Stripe jest ryzykowny, ponieważ dzięki szybkiemu rozwojowi fintech może go łatwo powielić szerokie grono konkurentów na całym świecie.
Ta kwestia wydaje się istotna, biorąc pod uwagę szybki rozwój fintechu. Ponieważ płatności stają się coraz bardziej bezproblemowe, użytkownicy będą skłaniać się ku najbardziej innowacyjnym i wygodnym dostawcom na rynku. Chociaż w chwili pisania tego tekstu Stripe rozwijał się wyjątkowo, firma będzie musiała wielokrotnie przewyższać innowacyjnością młodsze start-upy, aby utrzymać swoją dominację na rynku.
Wystarczy spojrzeć na przełomową siłę, z jaką Robinhood wkroczył do branży inwestycyjnej, oferując w 2019 r. transakcje bez prowizji inwestorom detalicznym – co utorowało drogę do 31.7 miliard dolarów IPO ostatnimi czasy.
Chociaż model Stripe jest wysoce innowacyjny, podobnie jak konkurencja Worldpay oraz Połącz żeby wymienić tylko kilka – ta ostatnia opracowała rozwiązania w zakresie płatności jednym kliknięciem z zabezpieczeniem 3D, przetwarzaniem wielowalutowym i bez granic, które mogą rzucić wyzwanie nowoczesnym rozwiązaniom płatniczym, jeśli firma zapewni sobie dalszy rozwój. Firma obsługuje przetwarzanie kart płatniczych Visa i Mastercard, płatności z karty na kartę (P2P), opłaty cykliczne (subskrypcje) i wiele więcej.
Inwestycja w spółkę, która osiągnęła wycenę na poziomie 115 miliardów dolarów, oznacza, że inwestorzy mają przed sobą strasznie długą drogę do upadku, jeśli Stripe przestanie być liderem na rynku – i z tego powodu ryzyko dla spółki może być zbyt duże, aby uzasadnić taką decyzję. wysoka wycena.
Pasek jest dość ceniony
Pomimo groźby przejęcia przez rywali, Alana Tsena uważa, że Stripe jest dość ceniony w swoim artykule dla Fintech Radar. „Mam na myśli nisko wiszącą krytykę dotyczącą płatności jako utowarowionego biznesu, przy czym Stripe (prawdopodobnie) jest „największy” pod względem koncentracji przychodów, wciąż brakuje im zasięgu międzynarodowego, a ich stawki są dość wysokie w przypadku przetwarzania płatności — zwłaszcza, gdy zaczyna się robić duże ilości” – przyznaje Tsen, podważając swoją argumentację. „Ale kiedy mówimy o Stripe, wydają się one zbyt… cóż, nieistotne”.
Tsen uważa również, że brak penetracji rynku przez firmę na ogromnych rynkach Chin i Indii można usprawiedliwić oszałamiającym rozwojem firmy. Jako firma, która zaczynała jako bramka płatnicza w rozwijającej się branży, Stripe wykazała się zdolnością do wyprzedzenia swoich konkurentów, pokazując, że byłaby to oferta publiczna stanowiąca dla inwestorów znacznie bezpieczniejsze rozwiązanie niż inne konkurencyjne firmy.
Tak, za rogiem mogą znajdować się konkurenci, którzy chcą prześcignąć Stripe w zakresie innowacji, ale firma pokazała już, że może sobie poradzić, po prostu utrzymując się w świecie zamieszkanym przez kluczowych graczy, takich jak PayPal, Goldman Sachs i niezliczone, bardziej tradycyjne instytucje z wcześniej istniejącymi bazami użytkowników.
Jeśli Stripe zadebiutuje w ofercie publicznej o wartości 115 miliardów dolarów, być może nie będzie to dla inwestorów spółka o małej kapitalizacji z gwałtownym potencjałem wzrostu, ale może to stanowić uczciwą cenę dla firmy, która osiągnęła szczyt fintech kluczowe procesory płatnicze.












